|
Blog > Komentarze do wpisu
czapki i szaliki czyli zimowo mi :)
Przez ten tydzień, kiedy mnie tu nie było, produkowałam czapki i szaliki. Mam teraz mały komfort spokojnej pracy siedzącej i nudzącej się, więc dziubię czym popadnie :) A takie to czapki i szaliki wydziubałam w czasie codziennych posiedzeń, przy lodowatej kawie. Czapka i szalik - baktus młodszego, w kolorze granatowo-niebieskim: Czapka i szalik dla starszego, w kolorze waniliowo-popielatym: I trzeci zestaw, biało-różowy; czapka i szalik - baktus dla dziewczynki, prezentuje młodszy ;P Nooo, poszalałam jak na moje możliwości :) A oprócz tego w ramach próby dziania szydełkiem tunezyjskim zrobiłam sobie skarpetkę na telefon: i na "szybki" prezent, mam nadzieję, że już ostatnią - hello kitty dla Roksanki: A dzisiaj zabrałam do pracy pełną reklamówę włóczek, w przeróżnych kolorach i już, już miałam coś zrobić i co? No normalnie dopadła mnie niemoc twórcza... Zaczęłam sweterek, sprułam. Zaczęłam szalik, sprułam. Schowałam druty, gazetki, włóczki. Zrobiłam sobie kawę, która zaraz mi ostygła na ice cafe. Pochłonęłam pyszne ciacho i wyciągnęłam włóczki i szydełko :) Teraz robię kwadraty kolorowe na narzutę afgańską albo cośkolwiek w tym stylu. Mam już całe 5 kwadratów :D hahah. Lepsze to niż nic, coś muszę robić bo inaczej się zanudzę. Pozdrawiam wszystkich i lecę poczytać co u was :) piątek, 19 listopada 2010, mamidana
Komentarze
2010/11/19 21:01:37
Mam to samo, z tym że ja niczego z igłą nie ruszyłam. Zaś Twoje szaliki i czapki świetnie dobrałaś kolorystycznie i wzorkowo do płci twoich pociech.Zima im nie straszna.
2010/11/19 21:27:26
Aneladgam :) no tak jakoś mi się skojarzyło ze skarpetką :D
Haftka54 :) coś muszę robić, ewentualnie mogę patrzeć na zegar na ścianie i modlić się by była już 16.oo :) a od 8.oo do 16.oo daleeeeka droga... :D 2010/11/23 07:36:58
O, to widzę, że zima Wam już nie straszna :) A straszną nią ostatnio bardzo ;)
2010/12/02 23:54:48
śliczny ten komplecik chłopięcy. sama bym w takim chodziła bo mi zima jednak straszna
|
A "skarpetka na telefon", wow, tego określenia nie znałam, turlam się ze śmiechu :D