|
Blog > Komentarze do wpisu
i znowu druty :0)
Hmmm nie mam dzisiaj weny do pisania. Rano zmarzłam w pracy bo wysiadł mi grzejnik, paluszki mi zlodowaciały i nawet mitenki, które zrobiłam, nic nie pomogły. A to dlatego, że od razu powędrowały do Ani :P A tak wyglądały zanim znikły z mojego horyzontu: a tak w czasie przymiarki na mojej grabce:
A teraz robię drugą parę, w kolorze śliwkowym. Dla siebie :) I nawet jedną mam już zrobioną a drugą troszkę zaczętą. Jak dobrze pójdzie to jutro skończę. No i chyba będę zmuszona wziąść się za tę nieszczęsną czapkę dla męża... Tę, którą muszę spruć, chociaż cztery razy ją już zaczynałam i nawet z sukcesem skończyłam... A jak mi pięknie wyszły śnieżynki wrabiane, no cud malina.... Ale wyszła za duża a małżonek niestety nie ma łba jak słoń ;D Usiłowałam cholerę jakoś dopasować ale nie poszło. Za to jak pięknie rypła o ścianę- bezcenne wrażenie zemsty trochę ukoiło me skołatane nerwy :) A tak pozatym całym drutowaniem, to dzisiaj oddałam do adopcji naszego papuga Lotka, mama okazała się być uczuloną na niego i trzeba było drania komuś dać. Dzisiaj przyszły dwie panie i zabrały go do nowego domku. Trochę mi żal, jednak się człowiek do gadziny przyzwyczaił. Mam nadzieję, że będzie mu w nowym domu dobrze, niestety nie mógł u nas zostać. poniedziałek, 20 grudnia 2010, mamidana
Tagi:
mitenki
Komentarze
aneladgam
2010/12/21 14:25:14
Smutno się żegnać nawet ze zwierzakami :*
2010/12/22 07:29:50
Mitenki cudne ;) Ja niestety nie potrafię okiełznać drutów więc mogę jedynie podziwiać takie piękności :)
2010/12/22 15:50:56
Sliczne mitenki :) Z drutami mi niestety nie po drodze :(
Papugaja szkoda , byle tylko do dobrych ludzi trafil :) Poz.Dana 2010/12/28 22:32:48
też mam nimfę i rzeczywiście wiem jak się można do tego drania przywiązać, szkoda, że musiałaś swoją papużkę oddać.
2011/07/23 20:00:04
o jakie fajniutkie rękawiczki ;) moja babcia też robiła mi takie na zimę tylko z zakrytymi palcami
|