Wszystkie zdjęcia zamieszczone na blogu są mojego autorstwa i nie zgadzam się na ich kopiowanie i wykorzystywanie bez mojej zgody - Ustawa z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Jeżeli jakieś zdjęcie nie jest moją własnością, jest to wyraźnie zaznaczone w tekście i zostaje podany link do właściciela zdjęcia. Nie kradnij Szanuj pracę innych
Blog > Komentarze do wpisu
Piżamowy wpis Dorotkowy

Uszyłam, udziubdziałam, malutką sukienko-koszulę nocną dla Dorotki. I kapciulinki malusie. Bo kapciami tego nazwać nie mogę. Ich rozmiar powala mnie na kolana. A przydałoby się inne buty jeszcze dorobić... Przyszła mi do głowy okrutna myśł, by pozbawić obecnego mikro ciałka mą Dorotkę i przełożyć jej łebek na jakieś więksiejsze body. Namyślałam się nad droższymi wersjami typu obitsu, ewentualnie tańszymi- Chelsea, dawczynią byłaby też idealną. Tylko, czy Dorotka dalej będzie mi się wtedy podobać? I już nie będzie taka mini do kieszonki... Hmmm, tylko te buty, te buty nieszczęsne, których mam tylko jedne a nie ma skąd wziąć więcej? Już nawet ubranka dam radę uszyć w mikro skali, ale buciki? A kupować następne paskudy tylko dla butów? To się nie uda, nie umiałabym się ich potem pozbyć i dopiero bym była w czarnej dziurze :D Co czynić zatem? Nie wiem... Muszę to jeszcze przemyśleć. A teraz wpis właściwy, piżamowy:

O, taką mam piżamkę, koszulę nocną. I kapciuszki pod kolor. Właśnie wybieram się do łóżeczka, spać.

Dorotka

Muszę jeszcze poukładać do szafy poduszki.

Dorotka

Dorotka

Taka jestem zmęczona, wskakuję do łóżka :)

Dorotka

Dobranoc wszystkim :)

Dorotka

No, nie bądź taka! Zgaś już to światło, bo nie mogę spać! Do jutra, kolorowych snów :)

Kolorowych snów, Dorotko :)

Dorotka

Ta noc tak szybko minęła. Dorotka spała i spała. Aż ją obudziłam, na kolejne przymiarki, tym razem szyje się sukienka. Dzień dobry, słoneczko!

Dorotka

Dzień dobry? Która godzina? Już prawie południe, Dorotko.

Południe?!?!?!?!?! A ty już mnie obudziłaś?  Jak mogłaś?! Ja jestem jak kot, potrzebuję 22 godziny snu na dobę! Nie rób tego więcej... Popatrz na moje oczy! Widzisz te podkrążone  oczy? Te zmarszczki z niewyspania? Ratunku! Ale mam włosy w nieładzie, jakby mnie piorun trafił...

Dorotka

Dorotko, nie dramatyzuj :) Zaraz ci pokażę nową sukienkę, od razu poprawi ci się humor. Nic nie działa lepiej na smutki jak nowe ubrania :P 

PS. Nowa sukienka zostanie pokazana, jak stworzę do niej buty.


wtorek, 28 marca 2017, mamidana
Wszystkie zdjęcia zamieszczone na blogu są mojego autorstwa i nie zgadzam się na ich kopiowanie i wykorzystywanie bez mojej zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Jeżeli jakieś zdjęcie nie jest moją własnością, jest to wyraźnie zaznaczone w tekście i zostaje podany link do właściciela zdjęcia.

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2017/03/29 06:28:43
senny komplet Dorotce sprawiłaś śliczny!
przyjdzie czas, że urośnie Ci to słoneczko,
a na ciałku chelsy będzie jeszcze fajniej
Ją ubierać i obuwać :)))
-
2017/03/29 09:49:29
Właśnie o tym ciągle myślę... tylko, że urośnie aż o głowę :) chyba spróbuję
-
2017/03/29 17:46:48
ale nie martw się - posadzisz
Dorotkę w kieszonce i w drogę!
-
2017/03/29 20:31:40
Dawczyni ciała jutro powinna wyruszyć w swą ostatnią drogę, że tak powiem :) Dopadłam na Allegro używaną Chelseę bez moldowanej bluzki za całe 7.50 :D Teraz tylko muszę poczekać i zobaczę, czy efekt mi się podoba.
-
2017/03/30 22:47:57
Śliczny ma domek panna :-)
-
2017/03/31 00:29:37
Ayu,domek jeszcze ciągle w budowie :) Ale pomalutku działam