Wszystkie zdjęcia zamieszczone na blogu są mojego autorstwa i nie zgadzam się na ich kopiowanie i wykorzystywanie bez mojej zgody - Ustawa z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Jeżeli jakieś zdjęcie nie jest moją własnością, jest to wyraźnie zaznaczone w tekście i zostaje podany link do właściciela zdjęcia. Nie kradnij Szanuj pracę innych
Tagi
poniedziałek, 26 kwietnia 2010
Początek :)

Niniejszym otwieram nową kategorię - Domek nasz :) Na razie mamy stertę papierów urzędowych i to:

projekt

czyli wybrany przez nasz projekt. Przyjechał do nas kurierem w zeszłym tygodniu :)

I równie ważna sprawa czyli nasza działka, tu zaznaczona na czerwono, ta niebieska jest dopiero w planach, tak zwana "być może i chętnie" :) Obie mają kształt prawie kwadratów, tylko zdjęcie robiłam z daleka z okna i taka dziwna perspektywa mi wyszła :D

działka1

Chociaż wiem, że długo to będzie trwało, to już się nie mogę doczekać końca...

Mam dość gnicia w bloku, gdzie nie ma miejsca na nas, nasze dzieci, nasze rzeczy, nasze zwierzaki...

Moim marzeniem jest usiąść rano z mężem na własnym tarasie i wypić kawę patrząc w błękitne niebo, na zieloną trawę, na dzieci bawiące się w ogrodzie i psy biegające między nami...

I chociażbyśmy mieli po jednej "cegle" na miesiąc kupować, to kiedyś się przecież doczekamy :) I tylko to się liczy.

Pierwsze skończone :)

Hurrara :) Udało mi się skończyć pierwszą z zaczętych prac. Teraz jak dzieci bywają w szkole a ja w pracy, to nie mam już tyle czasu na dziubanie co bym chciała. Dlatego aż dwa tygodnie zajęło mi zrobienie tego obrazka dla Jagódki :) Najczęściej nocami i z rana w czasie picia kawy. Tyle miałam w zeszłym tygodniu:

jagoda1

A tak udało mi się skończyć dzisiaj :D

jagoda2

Szkoda tylko, że nie wiem kiedy w końcu pojedziemy Jagódkę zobaczyć, bo tak nam schodzi coraz dłużej... Kolory trochę są przkłamane na tym zdjęciu, niestety tak to jest jak się robi fotki wieczorem przy takim daremnym świetle :) Ramkę wyprodukowałam sobie sama z kartki bloku technicznego w kolorze mocnego różu :D

Za to czajniczki utknęły w martwym punkcie i jest ich na razie trzy:

czajniki2

A dzisiaj zabieram się za obrazek komunijny, bo zostały mi dwa tygodnie i muszę zdążyć. Dobrze, że jest niewielki, no i mam już trochę zaczęte. Myślę, że spokojnie zdążę. Będzie chyba na kartkę :D


środa, 14 kwietnia 2010
chyba zwariowałam :P

Teraz to już chyba sama nie wiem co mam robić :P Czajniki na razie odstawiłam, mam zaczęty niewielki obrazek komunijny ale wcześniej muszę skończyć metryczkę, bo będzie mi potrzebna już za tydzień a komunie zaczynają się dopiero za trzy tygodnie :) Jak tylko uda mi się dokupić mulinę bo z tym mam problem, potrzebuję 5 tonów szarego koloru a mam trzy, z czego jeden to tak średnio mnie zadowala. Niestety u nas w sklepie akurat nie mają wcześniejszych, jaśniejszych odcieni i klops. Może jutro gdzieś pojadę i dokupię. Teraz na dodatek bieda, dzieci już zdrowe ( to akurat dobrze), za to musiałam wrócić do pracy i wolnego czasu mam jak na lekarstwo...  No ale pomalutku, aż do skutku. Jakoś się wyrobię. Ha, to jeszcze nie koniec :D Mam jeszcze zakupione włóczki na sweterek dla pewnej małej damy ale nie mogę znaleźć gazetki z wzorem, którego szukam. Sama sobie tak dobrze schowałam i proszę, nie pamiętam gdzie :) O rany, jak ja się wyrobię z tym wszystkim... Eh, dobrze, że już noc. Idę poczytać co u was nowego :) Tylko teraz mam chwilkę dla siebie ;)

22:24, mamidana , życie
Link Dodaj komentarz »