Wszystkie zdjęcia zamieszczone na blogu są mojego autorstwa i nie zgadzam się na ich kopiowanie i wykorzystywanie bez mojej zgody - Ustawa z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Jeżeli jakieś zdjęcie nie jest moją własnością, jest to wyraźnie zaznaczone w tekście i zostaje podany link do właściciela zdjęcia. Nie kradnij Szanuj pracę innych
Tagi
piątek, 30 lipca 2010
Wakacje i po wakacjach...

Witam ponownie wszystkich. Nie było mnie kilka dni, wyjechaliśmy na 3-dniowy weekend w Bieszczady, ale niestety pogoda nam się niespecjalnie udała. Szkoda, bo zdążylismy zaliczyć po raz drugi w życiu tamę nad Soliną i na tym koniec zwiedzania, deszcz nam nie pozwolił na wyjścia inne niż do supermarketu na zakupy :/  Ale cóż, trudno się mówi i żyje się dalej :) Przynajmniej przypomnieliśmy sobie grę w remika.

Kupiłam sobie przez Allegro trzy gazetki, angielskie bodajże; Cross Stitcher z Listopada 2009 mam nawet w dwóch jednakowych egzemplarzach, bo pan pomylił się przy wysyłce i dzisiaj wysłał mi brakująca gazetkę. World of Cross Stitching chyba, ale też z ubiegłego roku. I jeszcze jedną ale nie pamiętam jaką.  Byłam bardzo ciekawa co w tych gazetkach znajdę, bo w mojej okolicy są nie do kupienia. Szukałam w Empikach w Tychach, Bielsku i w Chrzanowie ale w żadnym nie widziałam jeszcze nigdy zagranicznych gazet o hafcie :( Chyba, że przysyłają po jednym egzemplarzu i zaraz znikają, hmmmm. Fajne te gazetki i mają piękne wzory, szkoda tylko, że tak mało za tę cenę. W porównaniu z naszymi polskimi mają mniej wzorów ale za to ładniejszych. Znalazłam na jakiejś polskiej stronie możliwość prenumeraty rocznej lub półrocznej tych czasopism, ale cena jest powalająca na kolana- około 40 zł za sztukę i brak możliwości zamówienia pojedynczych egzemplarzy. Więc wymiękłam. Za 40 zł to ja kupię na allegro 2 gazetki, fakt faktem nie na czasie ale z przesyłką i jeszcze mi zostanie na lody dla dzieci :) Hahaha :D

A tu pokażę wam moje skończone wiewiórki, nie uprasowane i jak zwykle nie oprawione, dopiero myślę co z nich zrobić:

wiewiórki

A tu moje dzisiejsze prace, czyli zaczęte małpki na zakładkę:

małpki

I dwa suszące się jeszcze kotki, beżowy ma na policzku kropkę z długopisu, którą zafundował mu mój młodszy syn, niestety moczenie w płynie nie pomogło i trochę widać.

Mam zamiar zrobić z nich poduszeczkę na igły dla samej siebie. Igły wyhaftowałam srebrną nicią, tak dla lepszego efektu. Niestety na zdjęciach tego za dobrze nie widać. Jak wyszło ocenimy po skończeniu.

kotki

kotek1

A teraz idę poczytać co, gdzie, u kogo i może w końcu zostawię jakiś znak od siebie i u Was :) Pozdrawiam i znikam :D


poniedziałek, 19 lipca 2010
wróciłam w końcu :)

Nareszcie mam spowrotem komputer :) W końcu mogę wam pokazać po kolei, co przez ten czas dłubałam w wolnych chwilach. Na początku było biscornu z żabimi księciami :

Tu góra

żaba1

Tu dół

żaba2

A tu środek :)

żaba3

Potem mi trochę z nudów odbiło i zrobiłam komplet do WC, którego nijak nie mam gdzie powiesić, hahaha i na razie leży na szafce ( nie, żebym nie miała WC  :P  )

wc1

wc2

Może kiedyś, gdzieś, komuś się przydadzą :D

Później wynalazłam ładny wzór w "Kramie z robótkami", co nieczęsto się zdarza, i wydziubałam taki oto obrazek, niestety wciąż pozostaje bez oprawy. Na to mi chronicznie brakuje pieniędzy ;( A oto on, a raczej Oni:

pod parasolem

Ufff, aż się zasapałam przy tych obrazkach, jakbym conajmniej wyszywała je tak szybko jak je tu teraz wstawiam :) hahah.

W międzyczasie zaszalałam i dorobiłam jeden i pół czajniczka, przepraszam, że taki wymiętolony, ale nie chciało mi się w te upały dotykać żelazka. Myślę, że to rozumiecie :D

czajnik piaty

Trochę się tego uzbierało, chociaż w porównaniu z niektórymi z Was, to całkiem mizernie mi to idzie :(  A teraz z nerwów dziubię sobie dwie wiewiórki, które do niczego mi nie są potrzebne ale z braku dostępu do neta musiałam jakoś ten ciężki stres odreagować ;P

Tu mam zdjęcie sprzed kilku dni, może jutro uda mi się skończyć, to dodam całość.

wiewióry

Może nadadzą się na pudełko z orzechami, kto wie? A propo orzechów, mój mały orzech laskowy pierwszy raz ma w tym roku orzeszki, tak się cieszę jak głupia :)  Oby tylko wiewiórki mi nie zeżarły wszystkich...

A pozatym, ogólnie to bardzo jestem nieszczęśliwa, bo po formacie znikła mi cała moja lista zakładek i nie pamiętam wielu fajnych stronek, których nie mam zapisanych na blogu. Miałam koopę fajnych stronek z wzorami i wiele adresów blogów robótkowych a teraz nie mam nic... ;(    Wczoraj szalałam i czytałam Wasze blogi do 1.oo a dzisiaj będę szukać jakiejś inspiracji albo nowego wzoru do podziubania, OŁ JES :D Niech żyje internet!!!

Pozdrawiam serdecznie wszystkie czytające i dziękuję, ża czasem zaglądacie i do mnie :D