Wszystkie zdjęcia zamieszczone na blogu są mojego autorstwa i nie zgadzam się na ich kopiowanie i wykorzystywanie bez mojej zgody - Ustawa z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Jeżeli jakieś zdjęcie nie jest moją własnością, jest to wyraźnie zaznaczone w tekście i zostaje podany link do właściciela zdjęcia. Nie kradnij Szanuj pracę innych
Tagi
piątek, 17 marca 2017
Mam Blythe :)

Tak tak, mam Blythe, ale LPS :P W sumie zaspokoiła na jakiś czas moje chciejstwo tej większej "prawdziwej" Blythe. Ta taka mała okruszynka bardzo mi się spodobała. Za to na dużą nie jestem w stanie sobie teraz pozwolić. Wydać kilkaset złotych na lalkę, niestety, innym razem. W sumie i tej maleńkiej bym nie miała, gdyby nie czysty przypadek. Codziennie przeglądam oferty lalkowe na Allegro ale figurki tylko czasami. Nie miałam w planach zakupowych Laleczki LPS. Ale jak ujrzałam ten słodziaszczy pyszczek, pomyślałam, że te 10 zł mogę wydać. Ale się zdziwiłam jak listonosz przyniósł wielką płaską kopertę. Aż spytałam, czy na pewno to moja paczka. Po otwarciu wyskoczyło mi na rękę takie maleństwo, że szok :) Nazwałam maleństwo Dorotka :D Proszę, oto ona:

No, rusz się i uwolnij mnie z tego worka! - zawołało maleństwo ze środka woreczka.

Dorotka

Mam na imię Dorotka i zostanę z Tobą na zawsze :) powiedziała odrobinka siedząc na mojej dłoni i uśmiechnęła się troszeczkę.

Dorotka

Jestem malutka ale bardzo rezolutna. Wiem, że tutaj będzie mi dobrze. Nie mam ubranek ani bucików na zmianę. Może jutro coś mi uszyjesz? Uszyję, uszyję :) Jeszcze nie wiem jak, ale postaram się coś zrobić w tym kierunku. 

Teraz tylko pozostało mi opanować chciejstwo towarzystwa dla Dorotki, bo takie chciejstwo zaczyna we mnie już kiełkować. Pożyjemy, zobaczymy :) 


piątek, 10 marca 2017
Dzień spódniczki :D

Co dzień jest jakiś dzień. Dzisiaj po obiedzie fejsBuk poinformował mnie łaskawie, że dzisiaj jest #skirtday :)

No i w sumie to dobrze, wpasował się ten skirtday w mój dzisiejszy post jak znalazł. Albo odwrotnie, dzisiejsze bohaterki postu wpasowały się w skirtday :) Moje świeże, jak poranne bułeczki prosto z piekarni, dziewczyny z szarego pudełka, doczekały się otwarcia w późnych godzinach nocnych.

Fashionistas

Nie wyjmowałam ich wczoraj z pudełek. Muszę powiedzieć, że tak ładnie wyglądały zapakowane w swoje pudełeczka, że aż przeszło mi przez myśl, by je w nich zostawić. Aleeeee niee, nie mogłabym im tego zrobić. Dzisiaj na spokojnie rozpakowałam te wszystkie zabezpieczenia i żyłki. Dziewczyny naprawdę są śliczne :) Dobrze, że nie wszystkie Fashionistki mi się podobają, bo chyba bym się puściła z torbami prosto pod most :) W sumie bardzo ograniczyłam moje chciejstwo, ale grubcie tak mnie urzekły, że jeszcze jakąś ściągnę pod swój dach. Dzisiaj mało zdjęć, niestety córa jak zwykle wyczuła, że fotki się robią, no i po zdjęciach... Teraz w dzień mało kiedy śpi, a nocą to bida z nędzą zrobić zdjęcie. Ale koniec marudzenia, oto moje nju girls in da hałs :D Dziewczyny w sukienkach:

Fashionistas

Fashionistas

Muszę powiedzieć, że odkryłam czym się kieruję w wyborze barbiowatych. A mianowicie, lubię oszczędny makijaż, najbardziej naturalny jaki może być. Żadne tam brokaty bądź też niebieskie, krzykliwe cienie. I szminki żarówiaste, też nie lubię. Nowe dziewczyny wyglądają bardzo naturalnie i takie mi się podobają. Ale nie mówię, że Wam nie mogą się podobać inne dziewczyny, z innym makijażem bądź strojem :) Więcej zdjęć nowinek jak uszyję im nowe ubrania. A propo ubrań, kupiłam dwa oryginalne Mattelowskie zestawy butów Barbie. Jedne niby na grubcię i zwykłą a drugie na mini i wysoką, czy jakoś tak. Miałam nadzieję, że będą pasowały na grubinkę moją ale beret. Przeliczyłam się. Tylko jedne sportowe buciki w kolorze różu pasują... No i co to za zmiana, z białych tenisówek na różowe... Jestem zawiedziona, bo nie mam butów na płaskie stópki. Chyba Kuleczka zostanie skazana na tenisówki. Może coś wymyślę... Jakie buty pasują na płaskodużostope Grubinki?

czwartek, 09 marca 2017
Światowy Dzień Barbie

No i proszę, byłabym przegapiła takie wielkie święto :) Dobrze,że w wolnej chwili wpadłam na blog Szarej Sowy bo nawet fejsBuk nie poinformował mnie zawczasu. Ale zdążyłam zrobić parę fotek moich Barbar przed zgaszeniem światła. Wybaczcie jakość tych produkcji. Jak zawsze towarzyszyła mi córeczka, która skacze koło mnie i "pomaga" jak potrafi, więc zdjęcia niezbyt ostre. Tym bardziej, że telefonem robione :D My first Barbie 1980 oraz piękna blondyna w chłodnych blond lokach, niestety niezidentyfikowana przeze mnie do tej pory. Ta dam! oto Basia i Barbara:

Basie

Basie

Basie

Basia <3

Basie

Basie

Barbara <3

Basie

Basie

Taki mały spamik zdjęciowy się mi zrobił. Ale to dla tej przyczyny, iż w pewnym szarym pudełku czekają na mnie dwie jakże wyczekiwane przeze mnie dziewczęta. I zżera mnie ciekawość i ekscytacja. Ale jak powiedziałam mężowi, trzeba sobie dawkować przyjemności, bo muszą na długo starczyć :D Zostawiam was z ostatnim zdjęciem moich dziewczyn, które poszły już balować z okazji urodzin. I lecę do mojego tajemniczego pudełka :D

Basie

PS. Czy one nie są piękne? Każda inna a obie uwielbiam :)

środa, 08 marca 2017
Dzień kobiet :)

Dzisiaj z okazji święta wszystkich kobiet, dziewcząt i dziewczynek, życzę Wam i sobie, Wszystkiego Najlepszego :)

Za moje dziewczyny życzenia składa delegacja, wciąż jeszcze niepełna, Little Mix :D 

Little mix dolls

Po kolei, wystąpiła dzisiaj Ania:

Ania Leigh-ann

Następna była moja nowa dziewczyna w stadku, Perri:

Perri

Oraz moja Jadzia:

Jadzia

Wszystkie dziewczyny Little Mix są naprawdę fajne, pomimo sztywnych ciałek nie są sztywniarami :) Bardzo je lubię za to, że nie wyglądają z buzi jak Barbie, są takie bardziej wyraziste w odbiorze :) 

PS. Kto wie, czym usunąć barwnik z pasteli suchych? Jadzia miała brzydkie usta w kolorze pomarańczowo-różowym, więc je zmyłam i pomalowałam je suchymi pastelami Kooh-i-noor. Wiem, że głupio zrobiłam, bez bazy żadnej, bez lakieru... No ale jak zauważyłam, że ten barwnik rozlazł się poza usta, to szybko zmyłam, ale już wżarło się w gumę naokoło ust. Teraz Jadzia ma beżowe usta malowane lakierem, te kolor mi się podoba, nie daje po oczach, tylko te nieszczęsne przebarwienia... Może ktoś ma jakiś pomysł? A jak nie, to trudno. I tak ją kocham :D

niedziela, 05 marca 2017
Zapowiedź

Zapowiedzi daję, bo zaszalałam na allegro 🙂 Zarobiłam sobie troszkę, malutko. Od prawie trzech lat moje pierwsze pieniądze. No i ponoć trzeba pierwszą wypłatę przepić 😜 ale ja wolę przelalczyć ☺ No i myślałam, myślałam, oglądałam i oglądałam. No i w końcu zdecydowałam. I kupiłam. I może temu też długo czekałam, bo nie było tej dziewczyny, na którą miałam ochotę. Ale pojawiła się. I kupiłam dwie ☺ Jedna grubinka i jedna normal size czekoladka. Czekoladkę widziałam już na wielu blogach, ale wcale się nie dziwię bo jest naprawdę udana 😀 A grubinka? Też ładna. Dla mnie  najładniejsza. Oglądałam na blogach i stronie Mattel i ta mi tylko mówiła: kup mnie. Moja wybranka ma sukienkę w groszki. Akurat większość ma chyba inny gust w tym wyborze. Teraz muszę czekać dalej, bo bank zrobi przelew dopiero w poniedziałek. A wysyłka? Buuuu.... A oprócz tego kupiłam dwa zestawy bucików, by moje nowe i stare dziewczyny miały w końcu w czym chodzić. A nie pożyczać buty tam i spowrotem ☺ Tak że następny wpis po dotarciu do domu albo hmmmm? Może o innej mojej dziewczynie? Która by zapozowała do zdjęć? 

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 24