Wszystkie zdjęcia zamieszczone na blogu są mojego autorstwa i nie zgadzam się na ich kopiowanie i wykorzystywanie bez mojej zgody - Ustawa z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Jeżeli jakieś zdjęcie nie jest moją własnością, jest to wyraźnie zaznaczone w tekście i zostaje podany link do właściciela zdjęcia. Nie kradnij Szanuj pracę innych
Tagi

Wpisy z tagiem: Dorotka

środa, 29 marca 2017
Wiosna! Ach, to ty :)

Uch! Pisałam, pisałam i pisałam. I blox mi skasował całą notkę. Przyszło mi do głowy by skopiować tekst ale po kliknięciu wklej nic się nie pojawiło. No za przeproszeniem, szlag by to trafił. I trafił... ;( Ciśnienie mi wzrosło. Z góry przepraszam za wszystko ale mam wnerw wybitny. 

Dzisiaj pojechałyśmy z córką na mały wypad na działkę. Pogoda była piękna. Miesiąc siedziałyśmy w domu bo córa smarka i kaszle i testuje coraz nowsze syropy, po których nic nie przechodzi. Teraz testujemy lek na alergię, bo nie wiemy po czym smarka :) Zabrałyśmy ze sobą Dorotkę, której nachwalił ogródeczek Andrzejek Bratz, więc bardzo chciała rzeczony ogródeczek Dorotka zobaczyć. A tam wiosna na całego, kwiaty kwitną, trawy się zielenią i liście strzelają pąkami a bazie kotkami :D 

Mamusiu, patrz jakie piękne kwiaty w ogródeczku zakwitły!

Piękne Dorotko, jak twoje oczy niebieskie :)

Dorotka

Dorotka chciała wszystkim pokazać nową sukienkę. Z dołu nic nie widać, więc wyszła na taras widokowy, który zimą służy latającym braciom mniejszym za jadalnię :) Wiatr rozwiewał jej kasztanowe włosy...

Jak tu pięknie! Widać całą okolicę!

Dorotka

Szkoda, że jesteś taka ogromna. Tu jest tyle miejsca, mogłabyś ze mną oglądać świat z góry :) 

Dorotka

Wiesz, troszkę tu trzeba posprzątać, Ptaszki zostawiły po sobie bałagan, pełno tu różnych paproszków. Dobrze, że tylko tyle. Opalala, mamusiu! Weź mnie na ręce i chodźmy na spacer.

Dorotka

I poszłyśmy, na kawę do cioci Ani. 

Wciąż zastanawiam się nad zmianą Dorotkowego ciałka na ciut większe. Zakupiłam dawczynię Chelseę i czekam. Jak dojedzie to sprawdzimy, czy Dorotce będzie lepiej na większym ciele czy zostanie malutka. Jeśli na Chelsei ciałko będą pasowały butki od Evi to będzie to znak, iż jej ciało jest idealne dla Dorotki. Bucików z Evi mam kilka par więc byłoby co przebierać zamiast biegać w mikromalusieńkich trampeczkach, jednych jedynych, do wszystkiego. A czemu nie ciałko Evi? Bo wydaje się na nim być taka kluskowata i nie podoba mi się to. Przeprowadzimy próbny przeszczep głowy jak Chelsea dotrze i zdecydujemy :)

wtorek, 28 marca 2017
Piżamowy wpis Dorotkowy

Uszyłam, udziubdziałam, malutką sukienko-koszulę nocną dla Dorotki. I kapciulinki malusie. Bo kapciami tego nazwać nie mogę. Ich rozmiar powala mnie na kolana. A przydałoby się inne buty jeszcze dorobić... Przyszła mi do głowy okrutna myśł, by pozbawić obecnego mikro ciałka mą Dorotkę i przełożyć jej łebek na jakieś więksiejsze body. Namyślałam się nad droższymi wersjami typu obitsu, ewentualnie tańszymi- Chelsea, dawczynią byłaby też idealną. Tylko, czy Dorotka dalej będzie mi się wtedy podobać? I już nie będzie taka mini do kieszonki... Hmmm, tylko te buty, te buty nieszczęsne, których mam tylko jedne a nie ma skąd wziąć więcej? Już nawet ubranka dam radę uszyć w mikro skali, ale buciki? A kupować następne paskudy tylko dla butów? To się nie uda, nie umiałabym się ich potem pozbyć i dopiero bym była w czarnej dziurze :D Co czynić zatem? Nie wiem... Muszę to jeszcze przemyśleć. A teraz wpis właściwy, piżamowy:

O, taką mam piżamkę, koszulę nocną. I kapciuszki pod kolor. Właśnie wybieram się do łóżeczka, spać.

Dorotka

Muszę jeszcze poukładać do szafy poduszki.

Dorotka

Dorotka

Taka jestem zmęczona, wskakuję do łóżka :)

Dorotka

Dobranoc wszystkim :)

Dorotka

No, nie bądź taka! Zgaś już to światło, bo nie mogę spać! Do jutra, kolorowych snów :)

Kolorowych snów, Dorotko :)

Dorotka

Ta noc tak szybko minęła. Dorotka spała i spała. Aż ją obudziłam, na kolejne przymiarki, tym razem szyje się sukienka. Dzień dobry, słoneczko!

Dorotka

Dzień dobry? Która godzina? Już prawie południe, Dorotko.

Południe?!?!?!?!?! A ty już mnie obudziłaś?  Jak mogłaś?! Ja jestem jak kot, potrzebuję 22 godziny snu na dobę! Nie rób tego więcej... Popatrz na moje oczy! Widzisz te podkrążone  oczy? Te zmarszczki z niewyspania? Ratunku! Ale mam włosy w nieładzie, jakby mnie piorun trafił...

Dorotka

Dorotko, nie dramatyzuj :) Zaraz ci pokażę nową sukienkę, od razu poprawi ci się humor. Nic nie działa lepiej na smutki jak nowe ubrania :P 

PS. Nowa sukienka zostanie pokazana, jak stworzę do niej buty.


sobota, 25 marca 2017
Domek Dorotki - mamy już pościel :)

 Mamusiu, uszyjesz mi pościel? I materacyk  do łóżeczka, bo takie twarde, nie mogę spać... Uszyję, uszyję :) 

I proszę bardzo, pokoik Dorotki robi się pomału bardziej przytulny. Przymiarka materacyka, pasuje jak ulał.

dom

A tu już z kołderką i poduszkami :)

Patrzcie, jakie mam superowe podusie "kawaii". Tak mi się podobają :) -Dorotka zachwycona pokazuję na swoje nowe nabytki.

dom

dom

Taką mamy pościel:

pościel

Dwustronną :D

pościel

I nasze słodkie poduszki Kawaii:

kawaii

Pokoik Dorotki pomału się zapełnia. Jeszcze coś na puste ściany i stolik. Wieszaczki do szafy i ubranka na zmianę. Troszkę pracy przed nami jest, ale damy radę :)

A tu pokażę domek dla lalek, który klecę dla mojej córeczki. Jeszcze nie skończony, ale kleju brakło :) Tu problem z meblami się pojawił. Niestety, mebelki z papieru, choćby nie wiem jak sztywne, nie mają szans z pomysłową 2,5 roczną dziewczynką... Pozostało mi upolować coś taniego na Allegro, najlepiej plastikowe, bo na chwilę będą a taniej i nie szkoda :)

hani domek

Pomysł i podpatrzenie wykonania ( szycie kartonów) z blogu Planeta Parczun Tyle, że ja użyłam po prostu starych pudełek po butach, bo akurat to było w domu. A jako, że chorujemy i nie możemy wychodzić, trzeba się ratować tym co jest :) Jak córeczka podrośnie to spróbuję swoich sił w domku ze sklejki :)

środa, 22 marca 2017
Składamy mebelki

Dzisiaj tylko szybciutka zajawka mebelkowa. Meble wciąż są nie skończone. Mąż stwierdził, że w tym pokoju to jak w celi więziennej wygląda :D No, muszę stwierdzić, że ma trochę racji. Biało i prycza pod ścianą a stolik pod oknem :D Hahahah :D Myślę, że jak dojdą inne rzeczy typu dywanik, pościel i jakieś obrazki, bibeloty, to będzie ładniej. Trochę te meble za białe, tak łyso coś mi wyglądają. Ale poczekam do końca i wtedy ocenimy :D 

Puste szafki, brak uchwytów :)

dom

Przymiarka do biurka. Pasuje. Tylko gdzie jest krzesełko?

dom

Córka tylko biega i podkrada wszystko z domku, chyba muszę szybciej zacząć robić domek dla jej laleczek :D Inaczej widzę marny koniec domku Dorotki :D

Na placu budowy :)

Wiesz, znalazłam z mamą świnką fajny pustostan. Może pomożesz nam zrobić z niego jakiś malutki domek dla mnie? Przecież nie będę całe życie siedziała na półce. - rzekła Dorotka nadymając swoje usteczka. Bierzmy się szybko do roboty, bo czas ucieka. 

No i co miałam zrobić? Domek Dorotki:)

Mama świnka ogląda plac budowy. To całkiem fajna miejscówka Dorotko. Może nieduża, ale fajna. O popatrz, tu się zmieści biureczko :) 

dom

Dorotka rozejrzała się i szybko położyła na kartonach. O, o tutaj! Tutaj postawię swoje łóżeczko! Popatrz jak to ładnie pasuje! Wołała z radością, rozglądając się z kartonu leżącego na podłodze.

dom

A potem się dopiero zaczęło. Wybieranie koloru ścian. Pastelowy żółty czy może blady róż?

dom

dom

Stanęło na różowym. Tu już położona tapeta i wprawione duże okno. Dorotka lubi wyglądać przez swoje nowe okno, na świat :) Jeszcze podłoga i elewacja. A potem meblowanie. Albo meblowanie i potem wykończenie zewnętrznej strony domku. Zobaczymy. Mebelki już czekają w pudełkach.

dom

Mamciu, tu jest superowo! A zobaczysz jak złożymy mebelki i zrobimy dodatki :D 

To była zajawka tego, co czynimy już drugi dzień. W roli pustostanu do remontu wystąpiło pudełko po telefonie mojego syna :) Zainspirowałam się filmikami MyFroggyStuff i muszę wam powiedzieć, że ta kobieta jest świetna. Ma tyle super pomysłów, że nie wiadomo, za co się brać. Jak zrobię Domek Dorotki, to spróbuję zrobić domek dla laleczek Evi mojej córki. Z różnymi pokojami. Tylko kartony muszę uzbierać grube :) Pozdrawiam zaglądających i lecę spać, już późno, oczy mi lecą na podłogę.


 


 
1 , 2