|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Czytam i podziwiam :)
Od kuchennej strony
Tagi
|
Wpisy z tagiem: kapcietki
poniedziałek, 10 stycznia 2011
Mam w końcu zdjęcia :)
Na dzień dobry proszę lody waniliowe z wisienką i kawałkami czekolady:
zrobione przez Młodszego synusia z pompona :) A tutaj zdjęcia śliwkowego szalika, który zrobiłam dla mamy: ściegiem dosyć prostym i efektownym (zapomniałam nazwy ale każdy rząd robi się tak samo; parzysta liczba oczek, oczko brzegowe,* narzut, dwa oczka razem na prawo* od*do* powtarzać do końca rzędu i na koniec oczko prawe. ) taki ażur w pionowe pasy :) A tu z bliska mój kwiatek zrobiony na drutach, z gumką ściągaczową i przemyconymi french knotami w kolorze jasny róż :) A takie oto mitenki w kolorze śliwkowym zrobiłam dla siebie i mam zamówienie na następne: Hmmm, już się pogubiłam co dalej robiłam... Acha była też kartka xxx ale chyba jej nigdzie nie wyślę, popełniłam błąd i przykleiłam haft klejem magic, niestety karton był za miękki i cała kartka mi się pofałdowała. Jestem z niej wybitnie niezadowolona, chociaż haft był ładny to całość jest fatalna. co zresztą widać na zdjęciach... A ponadto jeszcze trochę podrutowałam i zrobiłam dzieciom kapcietki ( tu wyjaśniam: miały być kapcie ale wyszło coś pomiędzy tymi onymi a skarpetkami :) wzór ogólny odpatrzony bodajże od Antoniny ale jak zwykle nie byłabym sobą, gdybym czegoś nie zmieniła :) Jako, że kapcie miały być dla dzieci tak więc, by się nie zsuwały z nóg, zeszyłam je trochę bardziej na przodzie i dorobiłam ściągacz jak w skarpetce. I tak oto powstały KAPCIETKI w kolorze niebieskim: i w kolorze czerwonym: Fajnie wyglądają ubrane na nogach :) Dzieci mam zadowolone, jeszcze nie wszystkie ale nad tym pracuję. A tak wyszła moja chustka próbna, już wiem o co chodzi mniej więcej, tzn trochę mniej niż wiecej ale w sumie fajnie się ją robiło: Nie wyszła jakaś oszałamiająco wielka, chociaż na drutach zdawała mi się być ogromną, wymiary ma około 63 x 167cm. Wzór miałam z książki 400 splotów na drutach i sama doszłam na chłopski rozum co i gdzie dodawać i ujmować :) Miałam problem za to z wykończeniem i trochę mnie to niezadowala ale trudno. To była tylko próba. A tu zbliżenie na wzór : I na moim osobistym modelu: Jednak taka byle jaka włóczka nie trzyma fasonu nawet po zblokowaniu. Choruję na piękną tęczową wełnę afgańską ale nie mam na nią teraz pieniążków... Jeden motek koszuje 60-80 zł a czasem nawet drożej zależy ile jest wełny w wełnie :) Trzeba będzie poczekać, i tak musze najpierw rozkminić wzory z Raverly bo na razie to czarna magia jest dla mnie. Same wzory to jeszcze pikuś ale to dodawanie oczek na brzegach i po środku... o matko :( No i tyle bo na dzisiaj już mi sił brakło po tym pisaniu a jeszcze muszę poczytać co u was :) Następnym razem postaram się pokazać moją powiększającą się z roku na rok kolekcję śnieżynek szydełkowych na choinkę. Mam ich już chyba około 30 i każda jest inna. To jest wynik mojej niechęci do robienia tego samego dwa razy, to jakaś skaza genetyczna chyba jest :D Zawsze musi być jakaś chociażby minimalna odmiana :) A w tym roku zrobiłam sobie jedną moją własną ( mojego projektu i wykonania) i została ogłoszona najładniejszą na choince :) Ale to już kiedy indziej. A ogólnie w życiu to różnie bywa. W tym roku wybitnie za dużo wolnych dni było, co nam trochę psuje wyniki sprzedaży. Ale mam nadzieję, że się teraz wszystko poprawi. Pozdrawiam wszystkich czytaczy i oglądaczy :D |