Wszystkie zdjęcia zamieszczone na blogu są mojego autorstwa i nie zgadzam się na ich kopiowanie i wykorzystywanie bez mojej zgody - Ustawa z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Jeżeli jakieś zdjęcie nie jest moją własnością, jest to wyraźnie zaznaczone w tekście i zostaje podany link do właściciela zdjęcia. Nie kradnij Szanuj pracę innych
Tagi

Wpisy z tagiem: szalik

poniedziałek, 15 października 2012
mały

Witam ponownie po dłuuugich wakacjach :) w związku z brakiem weny nic nie dodawałam na blogu, chociaż od czasu do czasu zaglądam i tu i do was także. Starałam się być na bieżąco z wydarzeniami :) Stworzyłam w międzyczasie kilkanaście różnych tworów, ale jak zwykle część poszła w świat bez stosownej dokumentacji. Niestety w krzyżykach nic nie zrobiłam, posucha jakaś mnie dopadła i w ogóle nie mam w tym kierunku żadnych chęci, chociaż chęci to by nawet były ale jakoś się nie mogłam do kupy zebrać. Tak ogólnie tylko i poglądowo:

prezent dla mojej teściowej, zawieszka na okno zapakowana w słoiczek z pszczołą:

dla teściowej

drutkowo - szaliki i opaski na zamówienie, niestety nie mam wszystkich na zdjęciu:

opaski i szaliki

i różne maskotki oraz etui na telefon:

różne twory, misie

misie miały być na sprzedaż ale jednak wolę je komuś dać od siebie niż sprzedać za 10 zł :/ Idę poczytać co u was :) Pozdrawiam tych wytrwałych, którzy czasem tu z nadzieją zaglądają w poszukiwaniu nowości :)

poniedziałek, 10 stycznia 2011
Mam w końcu zdjęcia :)

Na dzień dobry proszę lody waniliowe z wisienką i kawałkami czekolady:

lody :)

zrobione przez Młodszego synusia z pompona :)

A tutaj zdjęcia śliwkowego szalika, który zrobiłam dla mamy:

szalik mamy

ściegiem dosyć prostym i efektownym (zapomniałam nazwy ale każdy rząd robi się tak samo; parzysta liczba oczek, oczko brzegowe,* narzut, dwa oczka razem na prawo*  od*do* powtarzać do końca rzędu i na koniec oczko prawe. ) taki ażur w pionowe pasy :)

szal mamy1

A tu z bliska mój kwiatek zrobiony na drutach, z gumką ściągaczową i przemyconymi french knotami w kolorze jasny róż :)

kwiatek na drutach

kwiatek na drutach1

A takie oto mitenki w kolorze śliwkowym zrobiłam dla siebie i mam zamówienie na następne:

mitenki moje

mitenki moje1

Hmmm, już się pogubiłam co dalej robiłam... Acha była też kartka xxx ale chyba jej nigdzie nie wyślę, popełniłam błąd i przykleiłam haft klejem magic, niestety karton był za miękki i cała kartka mi się pofałdowała. Jestem z niej wybitnie niezadowolona, chociaż haft był ładny to całość jest fatalna.

kartka dominik

kartka dominik1

kartka dominik2

co zresztą widać na zdjęciach...

A ponadto jeszcze trochę podrutowałam i zrobiłam dzieciom kapcietki ( tu wyjaśniam: miały być kapcie ale wyszło coś pomiędzy tymi onymi a skarpetkami :) wzór ogólny odpatrzony bodajże od Antoniny ale jak zwykle nie byłabym sobą, gdybym czegoś nie zmieniła :) Jako, że kapcie miały być dla dzieci tak więc, by się nie zsuwały z nóg, zeszyłam je trochę bardziej na przodzie i dorobiłam ściągacz jak w skarpetce. I tak oto powstały KAPCIETKI

w kolorze niebieskim:

kapcie

kapcie1

kapcie2

i w kolorze czerwonym:

kapcie3

kapcie4

kapcie5

Fajnie wyglądają ubrane na nogach :)

Dzieci mam zadowolone, jeszcze nie wszystkie ale nad tym pracuję.

A tak wyszła moja chustka próbna, już wiem o co chodzi mniej więcej, tzn trochę mniej niż wiecej ale w sumie fajnie się ją robiło:

chusta

Nie wyszła jakaś oszałamiająco wielka, chociaż na drutach zdawała mi się być ogromną, wymiary ma około 63 x 167cm. Wzór miałam z książki 400 splotów na drutach i sama doszłam na chłopski rozum co i gdzie dodawać i ujmować :) Miałam problem za to z wykończeniem i trochę mnie to niezadowala ale trudno. To była tylko próba. A tu zbliżenie na wzór :

chusta1

chusta2

I na moim osobistym modelu:

chusta3

Jednak taka byle jaka włóczka nie trzyma fasonu nawet po zblokowaniu. Choruję na piękną tęczową wełnę afgańską ale nie mam na nią teraz pieniążków... Jeden motek koszuje 60-80 zł a czasem nawet drożej zależy ile jest wełny w wełnie :) Trzeba będzie poczekać, i tak musze najpierw rozkminić wzory z Raverly bo na razie to czarna magia jest dla mnie. Same wzory to jeszcze pikuś ale to dodawanie oczek na brzegach i po środku... o matko :(

No i tyle bo na dzisiaj już mi sił brakło po tym pisaniu a jeszcze muszę poczytać co u was :)

Następnym razem postaram się pokazać moją powiększającą się z roku na rok kolekcję śnieżynek szydełkowych na choinkę. Mam ich już chyba około 30 i każda jest inna. To jest wynik mojej niechęci do robienia tego samego dwa razy, to jakaś skaza genetyczna chyba jest :D Zawsze musi być jakaś chociażby minimalna odmiana :) A w tym roku zrobiłam sobie jedną moją własną ( mojego projektu i wykonania) i została ogłoszona najładniejszą na choince :) Ale to już kiedy indziej.

A ogólnie w życiu to różnie bywa. W tym roku wybitnie za dużo wolnych dni było, co nam trochę psuje wyniki sprzedaży. Ale mam nadzieję, że się teraz wszystko poprawi.

Pozdrawiam wszystkich czytaczy i oglądaczy :D




piątek, 19 listopada 2010
czapki i szaliki czyli zimowo mi :)

Przez ten tydzień, kiedy mnie tu nie było, produkowałam czapki i szaliki. Mam teraz mały komfort spokojnej pracy siedzącej i nudzącej się, więc dziubię czym popadnie :) A takie to czapki i szaliki wydziubałam w czasie codziennych posiedzeń, przy lodowatej kawie.

Czapka i szalik - baktus młodszego, w kolorze granatowo-niebieskim:

czapka i szalik

czapka i szalik1

Czapka i szalik dla starszego, w kolorze waniliowo-popielatym:

czapka i szalik2

czapka i szalik3

I trzeci zestaw, biało-różowy; czapka i szalik - baktus dla dziewczynki, prezentuje młodszy ;P

czapka i szalik4

czapka i szalik5

Nooo, poszalałam jak na moje możliwości :)

A oprócz tego w ramach próby dziania szydełkiem tunezyjskim zrobiłam sobie skarpetkę na telefon:

na telefon

i na "szybki" prezent, mam nadzieję, że już ostatnią -  hello kitty dla Roksanki:

hello kitty16

hello kitty17

A dzisiaj zabrałam do pracy pełną reklamówę włóczek, w przeróżnych kolorach i już, już miałam coś zrobić i co? No normalnie dopadła mnie niemoc twórcza... Zaczęłam sweterek, sprułam. Zaczęłam szalik, sprułam. Schowałam druty, gazetki, włóczki. Zrobiłam sobie kawę, która zaraz mi ostygła na ice cafe. Pochłonęłam pyszne ciacho i wyciągnęłam włóczki i szydełko :) Teraz robię kwadraty kolorowe na narzutę afgańską albo cośkolwiek w tym stylu. Mam już całe 5 kwadratów :D hahah. Lepsze to niż nic, coś muszę robić bo inaczej się zanudzę. Pozdrawiam wszystkich i lecę poczytać co u was :) 

piątek, 12 listopada 2010
szalik nr2

Wczoraj oddałam do użytku szalik- baktus robiony według opisu, który znalazłam na blogu Antoniny. Zrobiony na prezent urodzinowy dla dziewczynki. Tak wyszedł:

baktus

Mi się bardzo podoba :) A tu na moim młodszym osobistym modelu:

baktus1

Zrobiłam troszkę mniejszy model, ze zrozumiałych względów, miał być dla dziecka :)

Do prezentu dołożyłam zakładkę ale zostało mi po niej tylko takie zdjęcie:

zak

bo resztę wykasował mi mój syn, w czasie gdy uczył się usuwac zdjęcia z aparatu bez mojej zgody :( A jutro jak nie zapomnę to pokażę wam czapkę mojego własnego wzoru i wykonania, którą wydziubałam dzisiaj w pracy dla młodszego syna. Nic wielkiego ale i tak cieszy :)