Wszystkie zdjęcia zamieszczone na blogu są mojego autorstwa i nie zgadzam się na ich kopiowanie i wykorzystywanie bez mojej zgody - Ustawa z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Jeżeli jakieś zdjęcie nie jest moją własnością, jest to wyraźnie zaznaczone w tekście i zostaje podany link do właściciela zdjęcia. Nie kradnij Szanuj pracę innych
Tagi

Wpisy z tagiem: czajniczki

poniedziałek, 19 lipca 2010
wróciłam w końcu :)

Nareszcie mam spowrotem komputer :) W końcu mogę wam pokazać po kolei, co przez ten czas dłubałam w wolnych chwilach. Na początku było biscornu z żabimi księciami :

Tu góra

żaba1

Tu dół

żaba2

A tu środek :)

żaba3

Potem mi trochę z nudów odbiło i zrobiłam komplet do WC, którego nijak nie mam gdzie powiesić, hahaha i na razie leży na szafce ( nie, żebym nie miała WC  :P  )

wc1

wc2

Może kiedyś, gdzieś, komuś się przydadzą :D

Później wynalazłam ładny wzór w "Kramie z robótkami", co nieczęsto się zdarza, i wydziubałam taki oto obrazek, niestety wciąż pozostaje bez oprawy. Na to mi chronicznie brakuje pieniędzy ;( A oto on, a raczej Oni:

pod parasolem

Ufff, aż się zasapałam przy tych obrazkach, jakbym conajmniej wyszywała je tak szybko jak je tu teraz wstawiam :) hahah.

W międzyczasie zaszalałam i dorobiłam jeden i pół czajniczka, przepraszam, że taki wymiętolony, ale nie chciało mi się w te upały dotykać żelazka. Myślę, że to rozumiecie :D

czajnik piaty

Trochę się tego uzbierało, chociaż w porównaniu z niektórymi z Was, to całkiem mizernie mi to idzie :(  A teraz z nerwów dziubię sobie dwie wiewiórki, które do niczego mi nie są potrzebne ale z braku dostępu do neta musiałam jakoś ten ciężki stres odreagować ;P

Tu mam zdjęcie sprzed kilku dni, może jutro uda mi się skończyć, to dodam całość.

wiewióry

Może nadadzą się na pudełko z orzechami, kto wie? A propo orzechów, mój mały orzech laskowy pierwszy raz ma w tym roku orzeszki, tak się cieszę jak głupia :)  Oby tylko wiewiórki mi nie zeżarły wszystkich...

A pozatym, ogólnie to bardzo jestem nieszczęśliwa, bo po formacie znikła mi cała moja lista zakładek i nie pamiętam wielu fajnych stronek, których nie mam zapisanych na blogu. Miałam koopę fajnych stronek z wzorami i wiele adresów blogów robótkowych a teraz nie mam nic... ;(    Wczoraj szalałam i czytałam Wasze blogi do 1.oo a dzisiaj będę szukać jakiejś inspiracji albo nowego wzoru do podziubania, OŁ JES :D Niech żyje internet!!!

Pozdrawiam serdecznie wszystkie czytające i dziękuję, ża czasem zaglądacie i do mnie :D

środa, 31 marca 2010
napis skończony

No nareszcie uporałam się z najnudniejszą częścią czajniczków :) Chociaż baksticze fajnie się robiło, tylko raz prułam jak zagadał mnie młodszy syn :) Mam już tyle i ani myślę na tym dzisiaj poprzestać, chociaż jeden czajnik dzisiaj musi być zrobiony :)

czajniki

Nawet mąż pochwalił, że ładne chociaż jeszcze niewiele widać, a to już naprawdę dziwne, hmmm.

Wczoraj w międzyczasie usiłowałam nauczyć się jak owijać jajka muliną, niestety nie miałam styropianowych ale za to miałam mini jajeczka prosto od kur, cierpliwie zbierane od dwóch tygodni. A czemu tak długo, pewnie to was ciekawi. Ano dlatego, że jest ich po prostu tak mało, że szybciej się nie da. Uzbierałam ich 10 ale 5 się zniszczyło. I powiem Wam, że to owijanie to wcale nie taka prosta sprawa ;) Najgorzej szło mi z czubkami. Zrobiłam trzy bo międzyczas tak szybko się kończy :(

jajusia

jajusia1

I tu to jedno co bardzo mi ładnie wyszło jak na moje możliwości:

jajusia2

Niestety jestem upupiona w domu, mały jest chory i nie ma go z kim zostawić w domu, mąż wraca późno, a jedyna pasmanteria w okolicy jest otwarta tylko do 15oo i tak to już jest w życiu. Tak więc nie ma jak co kupić, a w domu ani kawałka jakiejś tasiemki, nic do dekoracji.

Oki idę poczytać co u was nowego i lecę do dziubania :)

wtorek, 30 marca 2010
do koszyka :)

No i udało mi się skończyć pierwszą z zaczętych prac :) Serwetka do koszyka prezentuje się tak:

serwetka do koszyka

A tak w koszyczku:

serwetka do koszyka1

a takie zajączki są na tejże serwetce:

zajączki

Serwetkę uszyłam wg wzoru z marcowych "Haftów Polskich" z tym, że zamieniłam haft magnolii na bardziej jajoświateczny :) W sumie tak jak widać: serwetka w miarę ładna, inna a jak prosta do uszycia to szok. Potrzeba do niej 5 kwadratów około 20-21 cm szerokości, ja mam na 20 cm. Trzeba je obszyć ściegiem zygzakowym by się nie strzępiły. Cztery obcinamy po rogach i obszywamy koronką, jedną krawędź zostawiamy nieobszytą. Ja dałam bawełnianą koronkę, na takiej wielkości kwadraty wychodzi 3 metry. Do kwadratowego kawałka kanwy doszywamy na środkach każdego boku po jednym kawałku kanwy obszytej koronką, częscią bez koronki, prawą stroną do prawej. A następnie rozkładamy serwetkę i brzeg kwadratowego kawałka stębnujemy wzdłuż obwodu, podwijając brzeg tak jak się układa - pod spód. I tyle. Nawet bez haftu wygląda oryginalnie. Ja haftowałam na koniec, bo chciałam wzór dopasować do wysokości koszyczka. Za duży wzór mógłby nie być cały widoczny. Wszystko zależy od tego,jak wysoki koszyk macie. W gazetce piszą, że serwetka pasuje na koszyk okrągły ok 26 cm średnicy, ja mam koszyk owalny 28x21 i też jest ładnie :) Jak widac ;P

A wogóle to siedzę w domu bo mniejszy znowu jest chory, właśnie niedługo jadę z nim do lekarza. I mam zamiar zabrać się za czajniczki, muszę chociaż ten górny napis dokończyc bo to taka moja zmora. Już się nie mogę doczekać samych czajniczków, wolę wzory kolorowe, niz ciągle jednostajne jak ten napis. Tyle mam dopiero, a jakie już zmiętolone :) czajnikiKolory niektóre ma dobrane na oko, z powodu, o którym pisałam wcześciej. Mam nadzieję,że wyjdzie w miarę spoko. A niespodzianki dla jednej babeczki nie pokażę, dopiero jak skończę i oddam do użytku :) Mogłaby tu zaglądnąć i byłyby nici z niespodzianki. Mam jeszcze zamówienie na obrazek komunijny ale to dopiero w przyszłym miesiącu. Chyba, że zrobię wcześniej dla siebie, bo też się wybieram, nawet na dwie komunie. W tym roku jakiś wyjątkowy urodzaj z tymi uroczystościami. Idę ubierac małego, bo w piżamie raczej go nie powiozę do przychodni :D