Wszystkie zdjęcia zamieszczone na blogu są mojego autorstwa i nie zgadzam się na ich kopiowanie i wykorzystywanie bez mojej zgody - Ustawa z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Jeżeli jakieś zdjęcie nie jest moją własnością, jest to wyraźnie zaznaczone w tekście i zostaje podany link do właściciela zdjęcia. Nie kradnij Szanuj pracę innych
Tagi

Wpisy z tagiem: ciasto

niedziela, 05 grudnia 2010
Ciasto drożdżowe - Świnki drożdżynki :)

bułki świnki

Zdjęcie niezapiękne , ale jest już ciemno i lepszego nie zrobię bo bułki już prawie zjedzone :)

Bułki to nic szczególnego, ciasto drożdżowe nadziewane marmoladą. Najważniejszy jest śmieszny wygląd :) Do ich zrobienia potrzeba tylko dwie szklanki; dużą, małą i kieliszek, w celu wycinania kółek różnej wielkości. Na głowę dwa duże kółka - w środek dżemik, na uszy małe kółko rozcięte na ćwiartki - dajemy po dwie ćwiartki na głowę, i na ryjek małe kółeczko dziabnięte w dwóch miejscach czubkiem noża -  dziurki w ryjku.No i oczka - wbijamy dwa goździki, trochę wyłażą ale po upieczeniu dobrze siedzą :D Uszki i ryjek przyklejam mlekiem, i mlekiem też smaruję bułki, żeby były rumiane po upieczeniu. Jak ktoś woli bardziej błyszczące to można smarować żółtkiem z odrobiną mleka. Piekę około 10-12minut w piekarniku nagrzanym chyba do 180 stopni. Piszę chyba, bo mam coś zepsuty piekarnik i czasem nie wiem ile pali :D

Tu daję przepis na ciasto drożdżowe jakie ja robię przy pieczeniu wszelkich słodkich bułek, chałek, buł na parze i placuchów z owocami. Zawsze ten sam bo po co kombinować i utrudniac sobie życie?

Ciasto drożdżowe

1/2 kg mąki tortowej

1/2 kostki drożdży

szklanka bardzo ciepłego mleka

dwa jajka (od biedy jedno też ujdzie)

1/3 szklanki oleju

1/3 szklanki cukru (jak ktoś lubi słodkie to może dać 1/2 szkl.)

szczypta soli

aromat jaki się chce lub cukier wanilinowy (niekonieczne)

 

Wsypuję mąkę do miski. Robię sobie w tej mące dołek. Do kubka daję drożdże i łyżeczkę cukru, zalewam mlekiem i mieszam, aż się rozpuszczą drożdże. Wlewam je do miski z mąką. Tym samym kubkiem odmierzam olej i wlewam do miski, potem wbijam dwa jajka, wsypuję cukier, szczyptę soli i jak mam akurat w domu to jeszcze troszkę cukru wanilinowego. Teraz mieszam wszystko nożem i w razie potrzeby dosypuję po trochę mąki. Dosypuję prawie zawsze bo nie lubię rzadkiego ciasta drożdżowego, które klei się do rąk i ciągnie jak guma :D Moje ciasto musi być miękką kulą i absolutnie nie klejącą. Chwilkę zagniatam wszystko ręką, ale tak naprawdę chwilkę, tylko by się wszystko połączyło ładnie. Żadne tam ubijanie czy ugniatanie przez pół godziny. Chwila i już :) Obsypuję kulę mąką i przykrywam miskę czystą ściereczką. Ciasto rośnie conajmniej pół godziny do godziny, im mu cieplej tym rośnie szybciej. A potem już nic, tylko robić co się komu podoba :D Ciasto, bułki czy inne paści słodkie :)

Noooo alem się rozpisała :) Smacznego a innym razem napiszę o bułkach z serem.